TO JEST NAJWAŻNIEJSZE MIEJSCE NA MOJEJ STRONIE -MUZYKA-

Muzyka... słucham jej już tak długo, że w sumie trudno sobie przypomnieć jak to dokładnie się zaczęło...
Pamiętam jednak, że zaczynałem od radia. Lampowego, zwykłego na owe czasy, radia. Zacząłem jak większość z nas od muzyki pop i disco. W arkana muzycznych krajobrazów wprowadzał mnie Bogdan Fabiański w II Progamie Polskiego Radia. Pamiętam, że w pierwszej audycji, której słuchałem zaprezentowne zostało wtedy znane, już teraz chyba nielicznej grupie, Italo Boot Mix cześć 7 i 8. Drugi temat to to, że oczywiście nagrywałem ów mixy. Zaczarowany byłem wtedy tą muzyką. I to był mój początek słuchania już na serio. Zacząłem nagrywać Disco i Pop. Sprzęt oszałamiający. Magnetofon "grundig" połączony z radiem za pomocą kabla. I nagrywanie wszytkiego co mnie interesowało i co zasłyszałem w radiu. Polowanie na ulubione kawałki szczególnie w audycjach programu II polskiego radia, ze względu na "jakość". W soboty, niedziele w "Piosenkach na życzenie" i "Klub Stereo" codziennie o 18.30. Nie raz siedziało się w ukryciu przed rodzicami aż do 23 w nocy. Pamiętam również kasety rodziców, które "odzsyskiwałem". I nagrywałem, nagrywałem... Zbiór kaset z nagraniami powiększał się w skromnym tempie, gdyż jako 11 latek byłem zależny od rodziców. I to był czas kiedy to się wszytko zaczynało. To całe słuchanie muzyki. Nie było to górnolotne, a i owszem:) Niemniej jednak zaczynałem. I tak aż do 15 roku życia, kiedy tata mi zakupił magnetofon stereo(!!!) firmy SANYO ZA 139 dolarów w Pewexie w Zielonej Górze. To był czad!!! Grał ślicznie i gra do dziś mamie w kuchni:) Zaczęło się już słuchanie w dobrej, a wręcz oszałamiającej jakości jak na tamten czas. W STEREO!!! Pojawiły się kasety z Pewexu, Baltony i... przemytu;)) Każda była cenna. Marzeniem były kasety tak zwane "chromowane". Czerń taśmy wewnątrz kasety elektryzował. I w końcu pojwiła się i taka kaseta w moim zbiorze. Pewnego poniedziałkowego wieczoru, przez przypadek zupełny, włączyłem radio o 22.00. I usłyszałem "Audycję "Słuchajmy Razem" poprowadzi Tomasz (jeszcze wtedy nie Nosferatu, a może już Nosferatu) Beksiński." Nic mi to nazwisko nie powiedziało. Pomyślałem jednak "zobaczymy co puści". I stało się... Stało się to co miało się stać... Głos prezentera od pierwszego słowa przypadł mi do gustu... Puścił kawałek z płyty Balck Celebration-Depeche Mode. "A Question Of Lust"... I umarłem... Umarłem, ale od razu narodziłem się na nowo.
   Narodziłem się muzycznie. Coś nagle się obudziło. Wsłuchałem się w tą audycję z zapartym tchem. I zaczęło się Słuchanie muzyki przez duże "M". Nastał wtedy czas rozwoju mojej duszy. Zacząłem się uczyć nowych mało znanych krain muzycznych. Czar Romatyków Muzyki Rock'owej spływał w mnie jak dobre wino. Rozgrzewał i budził zmysły. Pokazywał jak kolorowa potrafi być kraina, mniej lub więcej poukładanych, dźwięków... Pop i disco zamarło we mnie. Zasnęło. Obudził się czas muzyki mrocznej, dekadenckiej. Jednakże przepięknej i bezgranicznie rozwijającej moje JA.

Takie były początki....

Tak to się zaczynało...

I tak jest do dziś.....od ponad 20 lat....

Muzyka jest moją Panią... Ona mnie kształtuje... Pozwala żyć i być... I nie jestem z nią NIGDY sam...

 
 


Moje Zespoły


Abraxas

The Cure

Marillion

Collage

Satellite

Depeche Mode

Svann

Pink Floyd

Albion


 
 
           
© Paweł K.  Daimoon 2006