Abraxas stał mi się bliski nagle i w sumie przez wielki przypdek kiedy już nie istaniał na dobrą sprawę. Stało się to dzięki ostatniej audycji Tomasz Beksińskiego. Tam usłyszałem "Pokusznie" i "Moje Mantry". Oczywiście znalezienie w sklepach muzycznych tejże muzyki graniczyło z cudem. Pierwsza płyta na którą trafiłem to "99". Następne to debiutancka Abraxas i "trójkowy" koncert "Live in Memoriam". Ukołysany, urzeczony, oczarowany i zaczarowany zacząłem szukać jedynej płyty, której jeszcze nie miałem..... "Centurie"... ale i ten krążek wpadł mi w ręce po niedługim czasie. To na co najbardziej czekałem na tej płycie podczas pierwszego słuchania to "Pokuszenie" i przez to wszytkie utwory przed były dla mnie jałowe... do czasu...

A tego trzeba po prostu posłuchać... Najpiękniejszy utwór...

Abraxas - Pokuszenie

Jest w Twoich oczach chłód.
jad, który ssie mój głód.
Wbij swoje zęby jak,
Wąż - pokuszenia smak.

Pozwól mi byc jedną chwilą.
Wierszem poezji i snem.
Całuj mnie tak abym nigdy
Nie bał się smierci i łez.
Podaj mi dłoń bym pamiętał
Palce drapiące do krwi.
Kołysz mnie znów biodrami.
Tańcz, póki starczy mi sił
Kochaj mnie tak, by motyle,
Żądzą przeszyły Twój brzuch.
Otruj mnie znów migdałami.
Zapamiętaj, zapamiętaj mój ból.
Otruj mnie znów

Ukrzyżowane wspomnienia nie pozwolą zapomnieć.
Nawet wówczas, gdy odkryję wszystkie ścieżki
Twojej filozofii i przesłucham całego Bacha,
nietykalna stanie się tylko cisza między nami.

Rzucam do Twych stóp moje życie, które jest
Herezją, opętaniem i kościołem duszy mej.
Za dotyk Twoich ust sprzedam każdy dzień.
I umrzeć na Twym brzuch tylko chcę.
teraz już wiem, nadejdzie świt.
A aksamit Twego ciała umknie mi.
Pozwól mi być istnieniem swym

Pozwól mi znów czytać z Twych ust
Być każdym twoim snem
Kołysz mnie czule w rytm naszych serc.
Tańcz, gdy za oknem deszcz.

Na pokuszenie prowadź mnie więc,
Odkryj swe ramiona, bym poddał się

Całuj mnie więc, bym nigdy już
Nie musiał lękać się.
Gdy słońce zgaśnie
Odnajdę Cię gdzieś.
Na pokuszenie prowadź mnie więc,
Odkryj swe ramiona bym poddał się.

...i poddałem się... uklękłem przed ich dokonaniami... klęczę do dziś... to nie jest tylko muzyka... to nawet więcej niż muzyka przez duże "M"... to uniesienia, przeniesienia, otulenia, ucałowania, tchnięcia, odetchnięcia, miłości...

nie wiem co napisać więcej...